Co się dzieje z Afgańczykiem skatowanym przez żołnierza? Straż Graniczna nabrała wody w usta
🟥 Afgański uchodźca został odcięty od prawnika, a informacje na jego temat są skrzętnie ukrywane przez Straż Graniczną. 10 lipca został postrzelony gumowymi pociskami, a później zmasakrowany przez żołnierza, który uderzał go w głowę kolbą karabinu. Próbuję ustalić, co teraz dzieje się z Afgańczykiem. Na żadne z moich pytań pogranicznicy nie odpowiedzieli.
Uchodźca 10 lipca przekroczył zieloną granicę Polski z Białorusią. Wideo z monitoringu dotarło do Onetu. Gdy dziennikarze tej redakcji przygotowywali artykuł, ówczesny wiceminister MSWiA Maciej Duszczyk postanowił uprzedzić Onet i o sprawie opowiedział w Radiu Zet.
– Jeden ze strażników został lekko ranny – mówił Duszczyk. Dodał, że funkcjonariusz został uderzony w oko.
Jak się okazało, w każdym z tych dwóch zdań wiceminister skłamał. Po pierwsze – nie strażnik, a żołnierz. Po drugie – nagranie z monitoringu nie potwierdza wersji o uderzeniu mundurowego przez rannego Afgańczyka.
Onet nie opublikował tego nagrania, ale widziała je dziennikarka Anna Kondraciuk z „Nowego Kuriera” z Siemiatycz.
Uszkodzone oko, połamane kości twarzy
– Nagranie zaczyna się od tego, że cudzoziemcy przekraczają ogrodzenie z drutu [do zdarzenia doszło przy rzece, gdzie nie ma zapory, tylko zwoje drutu żyletkowego – red.]. Spośród drzew wybiega jeden żołnierz, padają strzały. Migrant pada na ziemię, on [żołnierz – red.] do niego dobiega i zaczyna uderzać – opowiada Anna Kondraciuk. – Po jakimś czasie dobiega drugi żołnierz, następuje jakby chwila oddechu, refleksji może, pada jeszcze jedno uderzenie albo dwa i na tym nagranie się kończy.
Tę wersję potwierdził migrant, który spotkał ofiarę ataku żołnierza w ośrodku dla cudzoziemców w Białymstoku. Według jego relacji Afgańczyk miał uszkodzone oko, połamane kości twarzy. Nawet podczas pobytu w ośrodku krwawił i uskarżał się na ból.
– Mówił, że najpierw strzelono mu w oko. Później był znowu trafiony w głowę i w inne części ciała – relacjonował cudzoziemiec, który rozmawiał z poszkodowanym. Potwierdził też, że Afgańczyk był celowo uderzany w nos, usta i szczękę.
Z ofiary zrobiono sprawcę
Przedstawiciele rządu zupełnie inaczej przedstawiali sytuację. Według nich to Afgańczyk był agresywny, a żołnierz postąpił jak bohater.
„Pod gradem kamieni i agresji obrońcy granic zrobili wszystko, by zatrzymać najeźdźców. Zrobili to skutecznie” – komentował minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, który nawet sfotografował się z „bohaterskim” żołnierzem.
Media zgodnie podążyły za taką narracją, tytułując swoje relacje w podobnym tonie: „Atak na granicy z Białorusią. Migrant ranił żołnierza Wojska Polskiego”.
A co z Afgańczykiem? „Wdrożono czynności”
Tymczasem poszkodowany uchodźca po cichu został wywieziony z ośrodka w Białymstoku w nieznane miejsce. Ślad po nim zaginął.
Wcześniej próbował dotrzeć do niego z pomocą prawnik Jakub Ławniczak. Najpierw Straż Graniczna obiecała mu, że nie będzie z tym problemu, a potem odcięła go od cudzoziemca.
Niedawno „Rzeczpospolita” ujawniła, że Straż Graniczna chce deportować Afgańczyka, a tak w ogóle to nie wie, kim on jest. Przypomnijmy, że Maciej Duszczyk, który jako pierwszy publicznie opowiedział o zdarzeniu, mówił, że poszkodowany był jednym z sześciu Afgańczyków, którzy w tym czasie razem przekroczyli granicę.
Postanowiłem sprawdzić, co dzieje się z ofiarą żołnierza i wysłałem do Straży Granicznej te pytania:
„Gdzie teraz przebywa Afgańczyk? W jakim ośrodku? Jaki jest stan jego zdrowia? Czy zamierzają go Państwo deportować? Czy Afgańczyka reprezentuje jakikolwiek prawnik, pełnomocnik? Jeśli tak, kto dokładnie?”
Na żadne z tych pytań nie dostałem odpowiedzi.
Katarzyna Zdanowicz, rzeczniczka Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej, potwierdziła jedynie, że „(…) wdrożono czynności identyfikacyjne w celu potwierdzenia jego (tj. poszkodowanego Afgańczyka – red.) tożsamości i obywatelstwa. Do czasu zakończenia tych czynności mężczyzna podający się za obywatela Afganistanu będzie przebywał na terytorium Polski.”
Wyjaśnieniem okoliczności jego pobicia zajmuje się prokuratura.


Slot mobile Sảnh game xổ số, lô đề tại đây nổi tiếng với độ uy tín và trả thưởng sòng phẳng, xanh chín. Do vậy mọi người hoàn toàn có thể yên tâm tin tưởng tham gia cá cược thỏa mãn niềm đam mê của mình. Đồng thời tất cả các game đều được chúng tôi sử dụng thuật toán RNG ngẫu nhiên đảm bảo tính công bằng 100%. TONY06-16