Subskrybuj

Te ręce ratowały ludzi na granicy. Teraz zobaczą je uczestnicy wystawy „Przekroczyć czerń”

4 minutes
1187

🟩 „Przekroczyć czerń” to tytuł wystawy otwartej w Miejskim Centrum Kultury w Skarżysku-Kamiennej, której część poświęcono kryzysowi humanitarnemu na pograniczu polsko-białoruskim.

To spotkanie z młodym pokoleniem twórców, którzy odważnie podejmują ważne i aktualne tematy współczesności. Ich dzieła nie tylko zachwycają formą, ale również skłaniają do refleksji nad emocjami, granicami postrzegania i tym, co ukryte w cieniu codzienności” – piszą o wystawie organizatorzy.

Swoje prace na niej zaprezentowała niej również Karolina Kozyra Ignut. Są one poświęcone uchodźcom i migrantom z pogranicza polsko-białoruskiego, a także tym, którzy ich ratowali.

Karolina Kozyra Ignut na tle swoich prac (fot. Adam Fabian Szewczyk)

– Przekroczyć czerń – dla mnie ta wystawa jest o rezygnacji z obojętności, najczęstszej przyczyny umierania dobra w świecie, między ludźmi – tłumaczy Karolina i dodaje: – Chcę, by temat „Przekroczyć czerń” i załączone fotografie pustych rąk osób niosących pomoc ofiarom białoruskiego reżimu i rządu polskiego stał się przyczynkiem, a z czasem filarem usprawniającym polskie społeczeństwo oraz ludzi mieszkających w każdym innym kraju Europy i reszty świata do podejmowania decyzji wspierających humanistyczne postawy wobec potrzeb drugiego człowieka. 

fot. Adam Fabian Szewczyk

W ramach wystawy artystka prezentuje również wypowiedzi tych, których dłonie pokazuje na fotografiach.

– Poprosiłam, by te osoby odpowiedziały na jedno z pytań: „Czym dla Ciebie jest pomaganie? Co w Tobie zostaje żywe po kontakcie z osobami, którym pomagasz? Dlaczego chcesz wspierać osoby spod polsko-białoruskiej granicy?” – wyjaśnia artystka.

fot. Bożenna Brzezińska

“Nie chcę stać z założonymi rękami”

Tak na pytania Karoliny Kozyry Ignut odpowiedzieli ci, których dłonie można zobaczyć na wystawie:

„Pomoc uchodźcom to uczucia, z jednej strony związane z radością, współczuciem, ulgą (gdy się uda pomóc), solidarnością, a z drugiej z zażenowaniem, wstydem za kraj, smutkiem, że ktoś jest w takim położeniu i rozgoryczeniem, że ciągle trzeba się borykać z bezdusznym systemem.”

„Bo człowieczeństwo…”

„Zawód z powodu naszych władz, tamtych i tych obecnych, oraz społeczeństwa ksenofobicznego i zaściankowego. Współczucie dla tych, co musieli lub chcieli opuścić swoje miejsce na ziemi, by znaleźć się na lepszym, a okazało się, że na obcym, cudzym, gdzie ich nie chcą, bo się ich boją.”

„Pomagając innym, tak naprawdę pomagam sobie.”

„Co innego można w takiej sytuacji? Jesteśmy ludźmi!”

„Staram się choć trochę pomagać ofiarom zła, bo to jedyny sposób na zweryfikowanie mojego człowieczeństwa.”

„Będę pomagał, póki jestem. Tak trzeba.”

„Pamiętam małe dziecko… Mogłem je tylko przytulić, uśmiechać się, choć w środku płakałem…”

„Absurd świata… Nie chcę stać z założonymi rękami.”

„Jeżeli zamyka się oczy, uszy i usta na cierpienie i prześladowanie bezbronnych, to znaczy, że się to popiera. Nie umiem nie działać, bo bym czuła, że moje życie to mówienie o sprawiedliwości i współczuciu, a działanie jest ważne. Wszyscy, co czynią choć małe dobro, zmieniają ten świat. Serca nam popękały od tego cierpienia, ale żyjemy i walczymy o humanizm. I wygramy. Ważne, by połączyć ręce niezależnie od koloru skóry, religii, wieku… Już nie czas, by mówić o zmianach. Czas je wprowadzać. Tak naprawdę to jest walka ze złem, na które nie ma mojej zgody.”

– Projekt będzie miał kontynuację. Jest bardzo ważnym świadectwem dla nas, nieobojętnych wobec bliźnich, na pohybel miałkości wszelkich rządów i ahumanistycznych, rasistowskich postaw – mówi Karolina Kozyra Ignut, która sama siebie określa „zwykłym człowiekiem”.

Na wystawie „Przekroczyć czerń” swoje prace prezentują również Andrzej Janiszewski, Magdalena Matulka-Szewczyk, Cezary Szymkiewicz oraz Krzysztof Ślęzak. Ekspozycja potrwa do 27 listopada.

Dziękuję Bożennie Brzezińskiej i Adamowi Fabianowi Szewczykowi za udostępnienie zdjęć.