🟩– Jak znajdziemy żywego człowieka, udzielimy mu pomocy. Niewykluczone, że możemy odnaleźć też jakieś szczątki – mówi Człowiek Lasu, założyciel SILVY Ochotniczej Jednostki Ratowniczo-Poszukiwawczej.
To pierwsza tego typu organizacja humanitarna na pograniczu polsko-białoruskim, która do poszukiwań zaginionych migrantów i uchodźców wykorzystuje ratownicze psy. W ich szkoleniu pomaga Alhan Wyczółkowski, psi behawiorysta oraz szef GPR SAR Łomża.
– Wartość życia ludzkiego jest wartością nadrzędną – mówi Alhan.
– To były dwa dni intensywnych zajęć terenowych, z trzygodzinną przerwą na sen – podkreśla Karolina Mazurek z Silvy.
Zobaczcie, jak wygląda szkolenie psów Silvy i jednocześnie poszukiwanie zaginionych na pograniczu.
To wideo mogłem przygotować tylko dzięki wsparciu moich Patronek i Patronów. Kliknij w baner i dołącz do tego grona.