Subskrybuj

„Można mijać Polaków, nie uciekać przed nimi”

2 minutes
181

– Co za spotkanie! Po 1,5 roku odkąd rozmawialiśmy pierwszy raz – Małgorzata Rycharska opisuje swoje bezpośrednie spotkanie z cudzoziemcami, którym wcześniej pomagała przetrwać w lasach białoruskim i polskim. 

– Wzruszenie, radość, żarty o tym, że tutaj las wygląda inaczej – zauważa Małgorzata. – A potem idziemy wzdłuż szosy, żeby dostać się do pociągu. Rozmowa trochę po angielsku trochę po amharsku, słońce, śpiewające ptaki, ot zwykły spacer.

W pewnym momencie śmieją się i tłumaczą, że jeden powiedział drugiemu, żeby się szybko schować, taki odruch, nie można tak iść drogą na widoku.
Śmieję się i ja, że parę dni temu pisałam: nie przechodźcie przez drogę! Schowajcie się dobrze, bądźcie cicho, ekipa już jedzie.
Takie żarty zabawne. Nas w każdym razie śmieszą.

A teraz idziemy, wzdłuż bardzo podobnej drogi. Bo po tylu próbach rozpoczęcia procedury, w końcu Polska zachowała się zgodnie z prawem i możemy iść i się śmiać, akurat dziś, po prostu.

Akurat dziś można iść, przechodzić przez jezdnię wyprostowanym, nie udając sarny ani węża, tak żeby z daleka nikt nie poznał, że idzie człowiek. Można mijać Polaków, nie uciekać przed nimi. Można odetchnąć: nigdy więcej Białorusi (45 dni w pasie, 5 pushbacków).

W knajpce pani zagaduje chłopaków, jest bardzo miło. A potem pyta mnie – oni z Erasmusa? No tak, prawie. Z granicy. Taka wymiana kulturowa dla młodych i zdolnych ludzi o pięknych sercach (jak to się dzieje, że prawie od razu pytają, jak mogliby pomagać innym, do czego mogliby się przydać w naszej organizacji, żeby oddać to dobro, które ich spotkało?), którzy niestety mogą tylko w jedną stronę. I którzy owszem, chcą studiować i pracować, ale przede wszystkim chcą być bezpieczni, chcą przestać uciekać, chcą żyć.

Witajcie w Polsce, chłopaki! Już Was nikt nie wyrzuci na Białoruś. Zacznijcie nowe życie w tym naszym pięknym kraju pełnym kontrastów. I oby wszystko Wam się udało, tak jak marzycie 🖤!

🔸tekst i zdjęcie: Małgorzata Rycharska (dziennikarka współpracująca z redakcją „Czaban Robi Raban”; działa humanitarnie w Hope and Humanity Poland i w Podlaskim Ochotniczym Pogotowiu Humanitarnym)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *