Subskrybuj

Pięciu strażników granicznych z zarzutami. Efekty śledztwa prokuratury

9 minutes
2067

Po roku działania specjalnego zespołu śledczych badającego przypadki łamania prawa przez służby na pograniczu polsko-białoruskim, po prześwietleniu około 150 spraw związanych z pushbackami, siedlecka prokuratura ogłasza pierwsze konkrety – zarzuty karne dla pięciu pograniczników, za które grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności.

Kliknij w baner i postaw autorce wirtualną kawę

Na kanale „Czaban robi raban” ukazał się obszerny (bo prawie dwugodzinny) wywiad z prokuratorem Tomaszem Gizą z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach, naczelnikiem wydziału śledczego i jednocześnie kierownikiem zespołu śledczego w zakresie zbadania zdarzeń na granicy polsko-białoruskiej w okresie od września 2021 roku do marca 2024 roku, związanych z pracą funkcjonariuszy straży granicznej i innych służb. Wśród tych zdarzeń są też te zakończone najtragiczniej – śmiercią osób w drodze. W tym aspekcie prokuratorzy badali, czy ktoś nie dopuścił się przestępstwa nieumyślnego spowodowania śmierci.

Prokurator Giza w rozmowie z Piotrem Czabanem kreślił tło kryzysu humanitarnego, mówiąc o osobach poszkodowanych – cudzoziemcach ze stref, gdzie toczą się działania wojenne, przede wszystkim z Syrii, także z Iraku, Afganistanu, Sudanu, Etiopii czy Erytrei. Podkreślał, że nie byli to ludzie ubodzy, czasem tacy, na podróż których zrzucały się całe społeczności.

– Bardzo często byli to ludzie wykształceni: lekarze, inżynierowie – dodawał prokurator Tomasz Giza. – Prowadząc postępowanie mieliśmy ogromny szacunek dla osób, które im pomagały. Bo jeśli ktoś poświęca swój prywatny czas, przyjeżdża do lasu, przywozi wodę i jedzenie osobom, które ledwo żyją, to trzeba mu po ludzku oddać hołd. Tak samo zresztą jak funkcjonariuszom – z reguły bardzo młodym, nagle rzuconym do lasu, gdzie mają świadomość, że mogą zostać zaatakowani, gdzie działają w sytuacji atypowej, w ramach wojny hybrydowej. Mieliśmy szacunek do obu stron. Jednak w każdej sferze publicznej i w każdym zawodzie znajdą się patologie.

Ogrom do zbadania

Zespół śledczych został utworzony przed rokiem, po tym, jak dziennikarz i aktywista Piotr Czaban złożył w Prokuraturze Okręgowej w Białymstoku wielogodzinne zeznania dotyczące przypadków łamania prawa przez służby na pograniczu polsko-białoruskim.

Śledztwo zostało wszczęte na polecenie Prokuratury Krajowej, która zaleciła prowadzenie go w formie zespołu śledczego, natomiast konkretną decyzję o powołaniu takiego zespołu podjął prokurator regionalny w Lublinie. Prokuratura Okręgowa w Siedlcach jest małą jednostką, ale – jak przekonują jej pracownicy – ma doświadczenie i jest dobrze przygotowana do prowadzenia spraw gospodarczych i przestępczości transgranicznej.

W zespole pracuje pięciu prokuratorów, wspomaga ich pięciu asystentów, a współpraca prowadzona jest z biurem spraw wewnętrznych straży granicznej i żandarmerią wojskową.

– Na różnych etapach przy sprawie pracuje 21 osób (w tym 10 z prokuratury) – mówi prokurator Giza. – Skala jest ogromna, materia obszerna i skomplikowana, bo zderzają się dwie wartości: dobro indywidualne i dobro ogólne – bezpieczeństwo granicy państwa.

Przygotowując się do postępowania, śledczy badali raporty stowarzyszeń i fundacji oraz informacje medialne czy na portalach i forach internetowych. Odnotowane przypadki pushbacków, czyli bezprawnych (wielokrotnie kwestionowanych przez sądy administracyjne) wywózek cudzoziemców do Białorusi idą w dziesiątki tysięcy. Aktów prawnych, w kontekście których trzeba badać poszczególne zdarzenia, jest kilkanaście.

– Przedmiotem śledztwa jest badanie legalności działań funkcjonariuszy w związku z ochroną granicy polskiej oraz w związku z procedurą pushbacku – przyznaje prokurator Tomasz Giza. I wylicza: – Na chwilę obecną zbadaliśmy 150 przypadków. Przesłuchaliśmy ponad 200 świadków: pokrzywdzonych, osób, które z nimi były, członków rodzin, a także funkcjonariuszy SG, wojska, WOT-u i policji, osób które pomagają ze stowarzyszeń i fundacji. Zgromadziliśmy ogromny materiał dowodowy, który mieści się w około 100 tomach, a jeden tom to 200 kart. Praktycznie co miesiąc pozyskujemy 200 dowodów do oceny.

Góra urodziła mysz