Głodnych nakarmić. Nagich odziać. Piątkę z Hajnówki uniewinnić [MOWY KOŃCOWE]
🟩 Mnie jest zdecydowanie bliżej do postawy, którą zaprezentowali oskarżeni, niż do mentalności granatowego policjanta, pilnującego muru getta – mówił w sądzie mecenas Radosław Baszuk, obrońca Piątki z Hajnówki. – To jest moja tradycja Rzeczpospolitej, która kiedyś była otwarta, w której demony nacjonalizmu nie pustoszyły naszej wyobraźni społecznej.
Na ławie oskarżonych usiadły osoby, które niosą pomoc humanitarną na granicy polsko-białoruskiej, a których ukarania żąda hajnowska prokuratura. Nic dziwnego, że mowy końcowe w ich procesie były okazją do wygłoszenia wielu gorzkich słów o polityce państwa polskiego.
Mecenas Anna Jaczun, reprezentująca Stowarzyszenie Interwencji Prawnej: – Wstydzę się, Wysoki Sądzie, gdy patrzę jak mój kraj – ten sam, który w 2022 roku z otwartymi ramionami przyjął 3 miliony Ukraińców, dziś odmawia nawet kubka wody irackim dzieciom. Ten sam naród, który zbierał koce i leki dla Charkowa, jednocześnie pozwala, by na jego granicy umierali ludzie z Bliskiego Wschodu i Afryki.
Strony w procesie Piątki z Hajnówki zaprezentowały swoje stanowiska końcowe we wtorek, 2 września. W poniedziałek, 8 września, będą kontynuować mowy niejawne, a później zapadnie wyrok.
Jednocześnie także we wtorek rozpoczął się proces innego ratownika humanitarnego – Bartosza, który jest oskarżony o wywieranie wpływu na działania Straży Granicznej.
– Oba procesy to przykład represji, których doświadczają osoby udzielające pomocy humanitarnej. Próby kryminalizacji solidarności mają zniechęcić do stawania w obronie praw człowieka. Od początku kryzysu humanitarnego na pograniczu stoimy na stanowisku, że pomaganie jest legalne – podkreśla adwokat Jarosław Jagura, prawnik współpracujący z Helsińską Fundacją Praw Człowieka. HFPC oraz Kolektyw Szpila zapewniają pomoc prawną osobom udzielającym pomocy humanitarnej.
Prokurator Rutyna: „działania antypaństwowe i antysystemowe”
Aktywistów oskarża prokurator Magdalena Rutyna z Prokuratury Rejonowej w Hajnówce. Żąda dla każdego 1 roku i 4 miesięcy więzienia za „organizację nielegalnego przekraczania granicy”.
W mowie końcowej prokurator Rutyna mówiła, wielokrotnie używając krzywdzącej zbitki słów „nielegalni migranci”:
– Materiał zgromadzony w sprawie potwierdza sprawstwo oskarżonych w organizacji nielegalnego przekraczania granicy z Republiki Białorusi do Rzeczpospolitej Polskiej, ale również organizację nielegalnego przekraczania granic wewnętrznych Unii Europejskiej. Przeprowadzone dowody – zeznania Straży Granicznej jednoznacznie zaprzeczyły twierdzeniu oskarżonych jakoby celem ich było dowiezienie nielegalnych migrantów do najbliższej placówki medycznej lub najbliższej placówki Straży Granicznej. Ich działania nie zmierzały też do legalizacji pobytu cudzoziemców. Fakt przewożenia cudzoziemców, ukrytych pod kocami, śpiworami czy ubraniami, wskazuje iż oskarżeni doskonale zdawali sobie sprawę, że przewożą osoby, które nie posiadają stosownych dokumentów. Materiał dowodowy wskazuje również na konspiracyjny charakter ich działalności.
Ich celem było umożliwienie nielegalnym migrantom przedostania się do państw Europy zachodniej. Ich pomoc daleko wykraczała poza zakres pomocy mieszczącej się w granicach prawa.
Oskarżona Ewa Moroz-Keczyńska przemieściła cudzoziemców do tzw. obiektu tymczasowego, z którego następnie mieli być przetransportowani do Republiki Federalnej Niemiec. To ona również odpowiada za zaangażowanie pozostałych oskarżonych w wydarzenia z dnia 22 marca 2022 roku, za zapewnienie samochodów oraz to ona podjęła decyzję co do tego jak rozmieścić cudzoziemców na poszczególne samochody. Ujawnione dowody wskazują, że oskarżeni ściśle współpracowali z organizatorem nielegalnego przekraczania granicy, działającym poza terytorium państwa polskiego.
Podcza