Dzieci – ofiary polityki migracyjnej na pograniczu polsko-białoruskim. Raport Fundacji Save the Children
🟥 „Dzieci, podobnie jak dorośli, są narażone na brutalne traktowanie po obu stronach granicy. Po stronie białoruskiej doznają przemocy fizycznej i psychicznej: są szczute psami, bite, pozbawiane odzieży i obuwia, konfiskuje się im dokumenty. Po stronie polskiej – zdarza się, że narażone są na przemoc fizyczną i psychiczną oraz na pushback do Białorusi.”
O tym alarmuje informuje Fundacja Save the Children, która przygotowała raport o najmłodszych uchodźcach i migrantach – dzieciach – z pogranicza polsko-białoruskiego.
Publikujemy fragmenty tego dokumentu.
„Systemowy wymiar opieki nad dziećmi migrującymi do Polski bez opieki znajduje się w stanie znacznej zapaści – jeśli w ogóle można mówić o jego istnieniu. Dane uzyskane z instytucji nie pozwalają nawet jednoznacznie określić liczby dzieci cudzoziemskich bez opieki, które w 2024 roku złożyły wniosek o udzielenie ochrony międzynarodowej.
Kim jest “dziecko bez opieki”?
Co zatem wiemy o „dziecku bez opieki” przekraczającym granicę polsko-białoruską w świetle danych demograficznych pochodzących ze wspomnianych wyżej instytucji? Jeśli za punkt wyjścia uznać statystyki przygranicznych placówek Straży Granicznej (SG), to jest nim częściej chłopiec (88%, tj. 51 osób) niż dziewczyna (12%, tj. 7 osób), czyli łącznie 58 dzieci bez opieki.
Najczęściej w wieku pomiędzy 15. a 17. rokiem życia (81%, tj. 47 osób), choć zdarzają się także młodsi nastolatkowie, a nawet dzieci, które nie ukończyły 10 lat (2 osoby). Pochodzi z Somalii (15 osób), Iranu (12 osób), Syrii (8 osób), Egiptu (7 osób) lub Afganistanu (6 osób), sporadycznie też z innego państwa, takiego jak Jemen czy Demokratyczna Republika Konga.
Ile dzieci na granicy? Tego dokładnie nie wie nikt
Według informacji zbieranych przez Stowarzyszenie We Are Monitoring (dalej również jako WAM), w 2024 roku zieloną granicę z Białorusią przekroczyło 265 dzieci bez opieki. Przeważnie te pochodzące z Somalii, Syrii i Afganistanu.
Dane gromadzone przez organizacje pozarządowe nie dają jednak pełnego obrazu zjawiska. Po pierwsze dlatego, że NGO-sy nie mają możliwości monitorowania skali przekroczeń granicy, demografii migrantów i liczby pushbacków, a odnoszą się wyłącznie do listy osób, które zgłosiły się po pomoc, dzwoniąc pod numer alarmowy.
W raporcie wskazano, że dane pochodzące z Komendy Głównej SG są niespójne z informacjami pozyskiwanymi z oddziałów terenowych SG oraz z Urzędu do Spraw Cudzoziemców (UdSC).
Dla przykładu: Komenda Główna SG odnotowała w 2024 roku jedynie 22 dzieci bez opieki w skali kraju, podczas gdy przygraniczne placówki wskazały, że samodzielnie zarejestrowały co najmniej 58 takich dzieci. Z kolei UdSC odnotował 297 dzieci cudzoziemskich bez opieki.
Ponadto, w 2024 roku Stowarzyszenie We Are Monitoring (WAM) – jedyna organizacja pozarządowa niezależnie zbierająca i monitorująca dane dotyczące pushbacków i nieregularnej migracji tym szlakiem – zarejestrowało prośby o pomoc humanitarną od 5 700 osób w Polsce i na Białorusi. Spośród nich 482 (8,5%) nie były pełnoletnie, a aż 76% (367) z tej grupy podróżowało bez opieki.
W Polsce WAM przekierowało 235 małoletnich do kontaktu z organizacjami świadczącymi usługi prawne, medyczne i humanitarne – 68% z nich stanowili małoletni bez opieki.
Dzieci bez prawa do azylu wyrzucane do lasu